Przejdź do głównej zawartości

Królowa Polski [J 19, 25-27]

Obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena. Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: «Niewiasto, oto syn Twój». Następnie rzekł do ucznia: «Oto Matka twoja». I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

>P<

     Data 3 maja, wpisała się bardzo mocno zarówno do kalendarza cywilnego jak i kościelnego (liturgicznego). Z jednej strony kolejne rocznica ustanowienia konstytucji z 3 maja 1791 roku, a drugiej uroczystość Najświętszej Maryi Panny Królowej Polski. Dwa ważne wydarzenia związane z naszą Ojczyzną. Do dzisiejszego trzeciomajowego święta, często odnoszę wydarzenia z dzieciństwa, szczególnie wakacje spędzane u dziadków. Pamiętam takie dwa szczególne momenty. Pierwszy związany z wizerunkiem Maryi, kiedy w starej książeczce do nabożeństwa mojej śp. Babci znalazłem wygięty, podniszczony obrazek, który ukazywał samą twarz Matki Boskiej Częstochowskiej. Pamiętam, że jako dziecko, bardzo zachwycił mnie ten wizerunek. Smutne, zatroskane oblicze Maryi i blizny na Jej policzkach. To był prawdopodobnie pierwszy mój kontakt z tym wizerunkiem. I drugi moment związany z pieśnią, którą często nuciła moja babci, śpiewało się ją w kościele, towarzyszyła w różnych wydarzeniach kościelnych i państwowych. Pieśń nosząca tytuł: „Czarna Madonno”. W jednej ze zwrotek śpiewamy: 
„Jest zakątek na tej ziemi
Gdzie powracać każdy chce
Gdzie króluje Jej Oblicze
Na Nim cięte rysy dwie
Wzrok ma smutny zatroskany
Jakby chciała prosić cię
Byś w matczyną Jej opiekę oddał się
Madonno Czarna Madonno
Jak dobrze Twym dzieckiem być
O pozwól Czarna Madonno
W ramiona Twoje się skryć”. 

     Pieśń ta w niesamowity sposób oddaje to, kim jest Maryja. Taką Maryję ukochała nasza Ojczyzna przed wiekami. To Ona towarzyszyła nam w różnych momentach dziejów i historii naszej ojczyzny. Była i jest z nami w trudnych momentach jak: wojny, rozbiory, powodzie, kataklizmy, sytuacje, których po ludzku nie rozumiemy. W tym miejscu także wielu z nas, mogłoby dodać własne opowieści i wymienić sprawy, które przez przyczynę Maryi zanosi do Pana Boga we własnych, osobistych modlitwach. Ilu to ludzi każdego roku nawiedza Jasnogórskie Sanktuarium, które nie bez powodu nazywamy narodowym. To jest to miejsce do którego lubimy powracać. 
     Maryja była i jest także w sytuacjach radosnych i podniosłych: zmieniające się granice państwa, odzyskanie wolności i niepodległości, budowanie pokoju i ładu, wybór papieża Polaka i wiele innych. To Ona towarzyszy nam, tak jak była obecna w życiu swojego Syna dwa tysiące lat temu - w czasie nauki, pracy, odpoczynku, w domu… To Jej wizerunki znajdują się w naszych domach i kościołach. Wiele świątyń, także i w naszej diecezji, nosi tytuły Królowej Polski. To pokazuje, że każdy z nas ma w Niej niesamowite oparcie, ale także najlepszą Matkę. To Ona - jak widzimy to na jasnogórskim obrazie - swoją prawą dłonią wskazuje nieustannie na Chrystusa. Tak jakby chciała powiedzieć: „To On ma być najważniejszy. To Jego trzeba postawić w centrum swojego życia”. Przypominają się w tym kontekście także Jej słowa wypowiedziane podczas wesela w Kanie Galilejskiej: „Uczyńcie wszystko cokolwiek Syn mój wam powie” (J 2, 5). Musimy pamiętać o tym, że kiedy jesteśmy zajęci codziennymi sprawami, zaoferowani naszym życiem, trzeba nam wsłuchiwać się w Jej głos. Słuchajmy Jej apelu, skierowanego do nas. To Maryja zwraca się do nas wszystkich. Dodaje nadziei i otuchy. Wspiera! To także dzięki Niej rozlewa się na nasze życie łaska samego Boga. To Ona przyczynia się za nami i chce, życie Boże dokonywało się w nas i poprzez nas. 
Powróćmy na zakończenie, raz jeszcze do wspomnianej wcześniej pieśni. Druga zwrotka to swego rodzaju zachęta, by w różnych życiowych sytuacjach swoje życie postawić właśnie na Maryję. W pieśni śpiewamy: 

„W Jej ramionach znajdziesz spokój
I uchronisz się od zła
Bo dla wszystkich swoich dzieci
Ona serce czułe ma
I opieką cię otoczy
Gdy Jej serce oddasz swe
Gdy powtórzysz Jej z radością słowa te: 
Madonno Czarna Madonno…” 

     Zechciejmy zatem, nie tylko krzewić pamięć o ważnych dziejowych wydarzeniach, takich jak chociażby obranie Maryi na Królową Polski przez króla Jana Kazimierza, ale przede wszystkim czynić Maryję i Jej Syna ważnymi postaciami i autorytetami naszego życia. 
     Maryjo, nasza Matko i Królowo - dziękujemy Ci za Twój częstochowski wizerunek, za bijącą z niego Twoją milczącą, lecz wymowną i troskliwą obecność w życiu naszym, naszych miast i ojczyzny. Maryjo, Królowo Polski - módl się za nami!

————————————

fot. własne

Jeśli podoba Ci się to, co tutaj znajdujesz możesz zaprosić twórcę na wirtualną kawę :) Wystarczy kliknąć w link: buycoffee.to/mocwslabosci 

Popularne posty z tego bloga

"Módl się tak, jakby wszystko zależało od Boga, a działaj, jakby wszystko zależało tylko od ciebie" [Łk 5, 17-26]

Pewnego dnia, gdy Jezus nauczał, siedzieli tam też faryzeusze i uczeni w Prawie, którzy przyszli ze wszystkich miejscowości Galilei, Judei i z Jeruzalem. A była w Nim moc Pańska, tak że mógł uzdrawiać. Wtem jacyś mężczyźni, niosąc na łożu człowieka, który był sparaliżowany, starali się go wnieść i położyć przed Nim. Nie mogąc w żaden sposób go przenieść z powodu tłumu, weszli na płaski dach i przez powałę spuścili go wraz z łożem na sam środek, przed Jezusa. On, widząc ich wiarę, rzekł: «Człowieku, odpuszczone są ci twoje grzechy». Na to uczeni w Piśmie i faryzeusze poczęli się zastanawiać i mówić: «Kimże on jest, że wypowiada bluźnierstwa? Któż może odpuścić grzechy prócz samego Boga?». Lecz Jezus przejrzał ich myśli i w odpowiedzi na nie rzekł do nich: «Co za myśli nurtują w sercach waszych? Cóż jest łatwiej powiedzieć: „Odpuszczone są ci twoje grzechy”, czy powiedzieć: „Wstań i chodź”? Otóż żebyście wiedzieli, że Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów» – rzekł do sp...

Drzazga i belka w oku [Łk 6, 39-45]

Jezus opowiedział uczniom przypowieść: «Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku? Jak możesz mówić swemu bratu: „Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku”, podczas gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka brata swego. Nie ma drzewa dobrego, które by wydawało zły owoc, ani też drzewa złego, które by dobry owoc wydawało. Po własnym owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia, ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta». +++ Jak w każdą niedzielę zamiast rozważania pisanego zachęcam do posłuchania. Podcas...

W drogę! [Łk 10, 1 - 9]

Spośród swoich uczniów wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: „Pokój temu domowi!” Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: „Przybliżyło się do was królestwo Boże”.» >P< W święto św. Łukasza Ewangelisty czytamy fragment Ewangelii zredagowany właśnie przez nie...

Skandalidzo! [Mk 9, 41-43. 45. 47-50]

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Kto wam poda kubek wody do picia, dlatego że należycie do Chrystusa, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody. A kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych, którzy wierzą, temu lepiej byłoby kamień młyński uwiązać u szyi i wrzucić go w morze. Jeśli zatem twoja ręka jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie ułomnym wejść do życia wiecznego, niż z dwiema rękami pójść do piekła w ogień nieugaszony. I jeśli twoja noga jest dla ciebie powodem grzechu, odetnij ją; lepiej jest dla ciebie chromym wejść do życia, niż z dwiema nogami być wrzuconym do piekła. Jeśli twoje oko jest dla ciebie powodem grzechu, wyłup je; lepiej jest dla ciebie jednookim wejść do królestwa Bożego, niż z dwojgiem oczu być wrzuconym do piekła, gdzie robak ich nie ginie i ogień nie gaśnie. Bo każdy ogniem będzie posolony. Dobra jest sól; lecz jeśli sól smak swój utraci, czymże ją przyprawicie? Miejcie sól w sobie i zachowujcie pokój mi...

4 x biada! [Łk 11, 42 - 46]

Jezus powiedział: «Biada wam, faryzeuszom, bo dajecie dziesięcinę z mięty i ruty, i z wszelkiej jarzyny, a pomijacie sprawiedliwość i miłość Bożą. Tymczasem to należało czynić, i tamtego nie pomijać. Biada wam, faryzeuszom, bo lubicie pierwsze miejsce w synagogach i pozdrowienia na rynku. Biada wam, bo jesteście jak groby niewidoczne, po których ludzie bezwiednie przechodzą». Wtedy odezwał się do Niego jeden z uczonych w Prawie: «Nauczycielu, słowami tymi także nam ubliżasz». On odparł: «I wam, uczonym w Prawie, biada! Bo nakładacie na ludzi ciężary nie do uniesienia, a sami nawet jednym palcem ciężarów tych nie dotykacie». >P< Czy to trzykrotne "biada" wypowiadane przez Jezusa było zasadne? Czy potrzebne były tak mocne słowa? Czego one dotyczyły? Zerknijmy do szczegółów tego tekstu: - mięta, ruta, czyli dziś powiedzielibyśmy przyprawa ziołowa, czy jarzyny były przedmiotem zastanowienia faryzeuszy, czy te warzywa powinny być składane jako dziesięcina czy nie. Można je s...